Źródła pisane do historii Polski średniowiecznej

  • Historyk i kronikarz gocki Jordanes (VI w.). Napisał De Getarum sive Gothorum origine et rebus gestis (Historia Gotów). W dziele tym wspomina plemiona Antów, Wenetów i Sklawinów, uważanych za Słowian, powołując się na wcześniejszych historyków i geografów, między innymi Ptolemeusza.

  • Geograf Bawarski. Dzieło spisane ok. połowy IX w. Nazwa pochodzi od miejsca jego spisania (Ratyzbona Bawarii) oraz przechowywania (Monachium). Księga zawiera informacje o plemionach słowiańskich żyjących na zachód od Łaby i na północ od Dunaju. Wymienia nie tylko plemiona z nazwy wraz z umiejscowieniem ich zamieszkania, ale także zawiera spis ich grodów i okręgów (m.in.: Lędzice, Gołęszyce, Pyrzyczanie, Wolinianie, Wiślanie, Ślężanie, Dziadoszanie, Opolanie).
  • Żywot św. Metodego. Spisane po śmierci arcybiskupa Moraw Metodego (885 r.) przez jednego z uczniów. Zawiera krótkie informacje o potężnym księciu „na Wiśle”, który urągał chrześcijanom. Metody namawiał go by ten się nawrócił dobrowolnie, w przeciwnym razie będzie to musiał zrobić w niewoli na obcej ziemi. Wkrótce państwo Wiślan zostało podbite przez Świętopełka Wielkomorawskiego.
  • Opis Europy środkowej króla angielskiego Alfreda Wielkiego (871-899). Wymienia informacje o kraju Wiślan (Wisle lond), który leży na wschód od Moraw.
  • Łąki złota i drogich kamieni to dzieło podróżnika arabskiego el Masudiego, spisane ok. połowy X w. Autor wspomina w dziele plemię utożsamiane z Wolinianami, któremu to podlegają inne państwa słowiańskie, i które graniczy z Czechami (co mogłoby potwierdzać zależność Krakowa od Czech).
  • Roczniki. Pierwsze zapiski zawdzięczamy katedrom biskupim. Za Chrobrego było ich już pięć. I właśnie owe katedry rozsyłały podległym sobie kościołom karty pergaminowe tzw. tabulae paschales, zawierające wykazy świąt ruchomych na 19 lat. Na brzegach tych kart zapisywano daty ważniejszych wydarzeń lokalnych, istotnych dla danego kościoła, ale notowano też wyprawy, najazdy, śmierć panującego, obiór króla. Z tych tzw. tablic paschalnych wzięły początek roczniki. W Polsce pierwszy rocznik pojawił się pod koniec X w., w Gnieźnie, Jest to rocznik niemiecki tzw. hersfeldzko-korbejski, który być może przywiózł do Polski i tu kontynuował biskup Jordan. Rocznik ten zaginął w czasie najazdu czeskiego. Ocalał za to drugi rocznik z początku XI w. – tzw. rocznik augijski, który przywiozła Rycheza, żona Mieszka II. Rocznik ten o charakterze dworsko-dynastycznym wrócił do kraju razem z Kazimierzem Odnowicielem i był kontynuowany w Krakowie od 1039 r. stanowiąc podstawę dla najstarszego krakowskiego rocznika kapitulnego.
  • Dokument praski z 1086 r. Wymienia plemiona śląskie: Ślężan, Dziadoszan, Bobrzan i Trzebowian.
  • Ibrahim ibn Jakub. Żyd pochodzenia arabskiego (z Hiszpanii) – zajmował się handlem z plemionami słowiańskimi, głównie niewolnikami. Pozostawił po sobie relację z podróży do krajów słowiańskich, którą odbył w latach 965 – 966. Spod jego pióra pochodzi najstarszy znany opis Pragi i świadectwo, że pod panowaniem księcia czeskiego znajdowała się wtedy ziemia krakowska. Wymienia bowiem czeskiego księcia Bolesława I jako władcę Pragi, Bohemii i Krakowa, natomiast Mieszko I jest w jego relacji królem północy. Do naszych czasów zachował się jedynie wyciąg z jego dzieł autorstwa Abu Obaid Abdallah al Bekri z Kordoby, w skrócie zwanym al Bekri (z 1066 r.). To dzięki niemu wiemy co Ibrahim pisał o kraju Mieszka.
  • Widukind z Korbei czasem określany także jako Widukind z Korwei (urodzony ok. 925 r.). Kronikarz saski, mnich z klasztoru benedyktyńskiego w Nowej Korbei. Pochodził z rodziny arystokratycznej, spokrewnionej z żoną króla Niemiec, Henryka I Ptasznika. Wstąpił do zakonu w roku 940 r., a w roku 967 rozpoczął pisanie kroniki zatytułowanej Res gestae saxonicae sive annalium libri tresznanej szerzej pod nazwą Res gestae saxonicae. Kronika ta jest niezmiernie ważnym dokumentem historycznym z dziejów Europy w X w. Zawiera ona najstarszą wzmiankę o państwie Mieszka I (księga III), dotyczącą walk pogańskiego jeszcze Mieszka z grafem Wichmanem. Kronika Widukinda, dedykowana córce Ottona I, przeoryszy Matyldzie z Kwedlinburga, opisuje dzieje Sasów, ich walki z Frankami, a przede wszystkim przyjęcie przez nich chrześcijaństwa oraz panowanie Ottona I aż do jego śmierci w 973 r. Kronika, która była manuskryptem, została po raz pierwszy wydana drukiem w 1532 r. – obecnie można ją obejrzeć w British Museum.
  • Kronika Thietmara. Thietmar z Merseburga. Biskup merseburski, kronikarz. Od 1012 r. pisał swoje dzieło – kronikę (tzw. kodeks drezdeński), której nadał tytuł Czyny Sasów (Gesta Saxonum). Obejmuje lata 908-1018. Poza dziejami Merseburga i państwa niemieckiego, Thietmar zawarł w niej również wiele informacji dotyczących historii Europy, także ziem polskich. Zrelacjonował m.in. Zjazd gnieźnieński i wojny cesarza Henryka II z księciem Bolesławem I Chrobrym.
  • Anonim tzw. Gall – przybył na dwór Bolesława Krzywoustego około 1100 r., najprawdopodobniej z południowej Francji, z klasztoru benedyktyńskiego. Na zamówienie Bolesława Krzywoustego napisał Kronikę polską, poświeconą dziejom dynastii piastowskiej. Dzieło składa się z trzech części, z których pierwsza opowiada historię Polski od czasów najdawniejszych do narodzin Bolesława Krzywoustego.
  • Mistrz Wincenty zwany Kadłubkiem (ur. 1161 r.). Kronikarz, dziejopis, kancelista i kapelan nadworny Kazimierza II Sprawiedliwego, biskup krakowski (1208-1218), beatyfikowany w 1764 r. Autor Kroniki polskiej.
  • W małopolskim kręgu franciszkańskim powstała u schyłku XIII w. tzw. Kronika Mierzwy (ew. Dzierzwy), będąca uzupełnieniem i kontynuacją dzieła Kadłubka.
  • Na kanwie kroniki Kadłubka powstała także Kronika polska (od śmierci Leszka Białego do 1285 r.).
  • Kronika Wielkopolska. Powstała zapewne w kręgu Przemysława II Wielkopolskiego, może na jego zlecenie. Obejmuje dzieje bajeczne i historię do 1272 r.. Brak jej jest zakończenia, nie znamy autora. Być może był nim Godzisław Baszko, pisarz biskupa poznańskiego, ale autorstwo przypisywane też jest i samemu biskupowi poznańskiemu Boguchwałowi. Nie znamy też dokładnie czasu jej powstania – przypuszczalnie miało to miejsce w latach osiemdziesiątych lub dziewięćdziesiątych wieku XIII. Autor dzieło swoje poświęcił książętom wielkopolskim i już kreśląc dzieje baśniowe wypunktował rolę tej dzielnicy. Był pierwszym z kronikarzy, który dał obszerną opowieść o Lechu i o założeniu Gniezna, Kadłubkowego Popiela zlokalizował w Kruszwicy i obszernie rozbudował losy książąt wielkopolskich w oparciu o roczniki kapituły poznańskiej. Ideałem władcy był Przemysław I, ojciec Przemysława II.
  • Kronika Janka z Czarnkowa obejmująca wydarzenia historii Polski w latach 1370-1384 powstała pod koniec XIV wieku, a jej autorem jest archidiakon gnieźnieński – Janko z Czarnkowa.Kronika powstała prawdopodobnie pod koniec jego życia. W zasadzie możną ją traktować jako pierwszy pamiętnik w literaturze polskiej. Dzieło rozpoczyna opis śmierci Kazimierza Wielkiego i zawiera fakty, których Janko z Czarnkowa był świadkiem, ale przedstawione stronniczo i zgodnie z jego własnymi sympatiami politycznymi. Kazimierz Wielki zostaje ukazany jako prawdziwy wzór władcy, a czasy Ludwika Węgierskiego są ukazane jako okres chaosu i niepewności. Można się z Kroniki także dowiedzieć wiele o życiu i znaczeniu duchowieństwa tamtego okresu.
  • Kronika książąt polskich, obejmująca dzieje Polski, a dla lat późniejszych głównie książąt śląskich, od najdawniejszych, bajecznych czasów, aż po koniec XIV w., napisana została prawdopodobnie przez kanonika kolegiaty w Brzegu, w latach 1382–1398 na dworze biskupów wrocławskich.
  • Kronika oliwska. Zaczyna się datą 1170 r., a kończy w połowie XIV w. Jest to kronika klasztoru oliwskiego, chociaż od schyłku XIII w. omawia także wydarzenia z dziejów Pomorza Gdańskiego.
  • Kronika konfliktu Władysława króla Polski z Krzyżakami. Stanowi zapis przebiegu bitwy grunwaldzkiej. Na niej zapewne opierał się Jan Długosz.
  • Jan Długosz (1415-1480) był najwybitniejszym dziejopisem naszego średniowiecza, autorem monumentalnych, łacińskich Roczników czyli Kronik sławnego Królestwa Polskiego, obejmujących dzieje Polski od czasów bajecznych do 1480 r. W swej pracy oparł się Długosz na dokonaniach poprzedników, starannie przestudiowanych dokumentach i przekazach ustnych. Roczniki mają układ kronikarski. Przedstawiają kolejne wydarzenia według dat rocznych, wiążąc je wzajemnie w łańcuch przyczynowo-skutkowy.


    TEKSTY ŹRÓDŁOWE
  •  Ibrahim ibn Jakub. „[…] A co się tyczy kraju Meszko, to (jest) on najrozleglejszy z ich krajów. Obfituje on w żywność, mięso, miód i rolę orną. Pobierane przez niego podatki (stanowią) odważniki handlowe. (Idą) one (na) żołd jego piechurów. Co (miesiąc) przypada każdemu oznaczona ilość z nich. Ma on trzy tysiące pancernych (podzielonych na) oddziały, a setka ich znaczy tyle co dziesięć secin innych (wojowników). Daje on tym mężom odzież, konie, broń i wszystko, czego tylko potrzebują. A gdy jednemu z nich urodzi się dziecko, on każe mu wypłacać żołd od chwili urodzenia, czy będzie płci męskiej, czy żeńskiej […]”. 
  • Widukind z Korbei. „[…] Tymczasem Wichman (tj. wielmoża saski zbuntowany przeciwko Ottonowi I) wróciwszy do ojczyzny, prowadził się spokojnie, dopóki liczył na przybycie cesarza (tj. Ottona I). Gdy się jednak jego powrót przeciągał, przeniósł się na granicę północną, razem z królem duńskim Haraldem, rozmyślając nad rozpętaniem nowej wojny. Ten jednak zawiadomił go, że jeśliby samego księcia (tj. księcia saskiego Hermana Billunga) lub kogoś z książąt zabił, miałby pewność, iż bez podstępu chce się z nim sprzymierzyć, gdyż w przeciwnym razie nie wątpiłby, iż zdradziecką sprawę zamyślił. Tymczasem przez przechodniego kupca zostały odkryte jego łotrostwa, a z przyjaciół niektórzy pochwytani i jako działający przeciwko dobru publicznemu skazani przez księcia na stryczku potracili życie. On sam zaś z bratem (tj. Ekbertem) z trudem się wymknął […]”. Komes Geron dobrze pamiętny przysięgi (tzn. Geron ręczył cesarzowi za Wichmana), gdy zobaczył, że Wichman jest oskarżany, i stwierdził, że jest winny, odstawił go do barbarzyńców (tj. Wieletów), od których go był odebrał. Chętnie przez owych przyjęty, częstymi najazdami trapił głębiej mieszkających barbarzyńców (tj. Rugijczyków i Pomorzan). Króla Mieszka, w którego władzy byli Słowianie, którzy nazywają się Licicaviki, za dwoma razami pokonał, brata jego zabił i wielki od niego wydobył łup […]”. 
  • Anonim tzw. Gall. „[…] Mieszko objąwszy księstwo zaczął dawać dowody zdolności umysłu i sił cielesnych i coraz częściej napastować ludy (sąsiednie) dookoła. Dotychczas jednak w takich pogrążony był błędach pogaństwa, ze wedle swego zwyczaju siedmiu żon zażywał. W końcu zażądał w małżeństwo jednej bardzo dobrej chrześcijanki z Czech, imieniem Dąbrówka. Lecz ona odmówiła poślubienia go, jeśli nie zarzuci owego zdrożnego obyczaju i nie przyrzeknie zostać chrześcijaninem. Gdy zaś on na to przystał, że porzuci ów zwyczaj pogański i przyjmie sakramenta wiary chrześcijańskiej, pani owa przybyła do Polski z wielkim orszakiem (dostojników) świeckich i duchownych, ale nie pierwej podzieliła z nim łoże małżeńskie, aż powoli a pilnie zaznajamiając się z obyczajem chrześcijańskim i prawami kościelnymi, wyrzekł się błędów pogaństwa i przeszedł na łono matki-Kościoła […]”.  
  • Thietmar. „[…] Margrabia marchii wschodniej Gero podporządkował zwierzchnictwu cesarza Łużyczan, Słubian, a także Mieszka wraz z jego poddanymi. Książę Herman uczynił trybutariuszami cesarza Zelibora i Mściwoja wraz z ich poddanymi. Tymczasem (rok 972) dostojny margrabia Hodo (następca Gerona) zebrawszy wojsko, napadł z nim na Mieszka, który był wierny cesarzowi i płacił trybut aż po rzekę Wartę. Na pomoc margrabiemu, pośpieszył wraz ze swoimi tylko mój ojciec, graf Zygfryd (ojciec kronikarza) podówczas młodzieniec i jeszcze nie żonaty. W dzień św. Jana Chrzciciela starli się z Mieszkiem, odnieśli zrazu zwycięstwo, lecz potem w miejscowości zwanej Cydzyną (mejscowość nad dolną Odrą) brat jego Czcibor zadał im klęskę, kładąc trupem wszystkich najlepszych rycerzy z wyjątkiem wspomnianych grafów. Cesarz poruszony do żywego wieścią o tej klęsce, wysłał czym prędzej gońców, nakazując Hodonowi I Mieszkowi, aby pod rygorem utraty jego łaski zachowali pokój do czasu, gdy przybędzie na miejsce i osobiście zbada sprawę […]”. 
  • O zjeździe gnieźnieńskim: „[…] Następnie cesarz Otto na wieść o cudach, jakie Bóg działał przez miłego sobie męczennika Wojciecha, pośpieszył tamże celem pomodlenia się przy jego grobie. […] Minąwszy granicę Milczan, doszedł do ziemi Diadoszan, gdzie z niezmierną życzliwością wyszedł na powitanie Bolesław-którego imię tłumaczy się większa sława, nie za zasługi, lecz w myśl dawnego zwyczaju-przygotowawszy dla cesarza kwatery w miejscowości zwanej Ilua. W jaki zaś sposób był cesarz wówczas przez niego podejmowany i przez jego kraj aż do Gniezna wiedziony, rzecz to nie do uwierzenia i wprost nie da się opowiedzieć. Widząc z daleka upragnione miasto szedł doń pobożnie bosymi stopami, a przyjęty z czcią niezwykłą przez biskupa tamecznego Ungera, wprowadzony został do kościoła, błagając zlany łzami świętego męczennika dla pozyskania sobie łaski Chrystusowej. I niezwłocznie ustanowił tam arcybiskupstwo, jak sądzę: prawnie, jednakże bez zgody pomienionego biskupa [Ungera], do którego diecezji należała cała ta okolica. Arcybiskupstwo to powierzył bratu wspomnianego męczennika, Radzimowi i podporządkował mu z wyjątkiem biskupa poznańskiego Ungera następujących biskupów: Kołobrzeskiego Reinberna, krakowskiego Poppona, i wrocławskiego Jana. Również ufundował tamże ołtarz, złożył na nim z niezmierną czcią święte relikwie […]. Po załatwieniu tych wszystkich spraw, cesarz otrzymał od wspomnianego księcia wspaniałe dary i wśród nich, co największą sprawiło mu przyjemność, trzystu żołnierzy pancernych. Odchodzącego odprowadził Bolesław ze znamienitym orszakiem aż do Magdeburga, gdzie uroczyście obchodzono niedzielę palmową […]”
  • Dagome Iudex. to najstarszy zachowany dokument dotyczący państwa polskiego, sporządzony prawdopodobnie w kancelarii Mieszka I (możliwe jest również, że powstał w Kwedlinburgu lub w Rzymie) około 991 lub 992 r. 
  • W dokumencie, spisanym po łacinie, Mieszko informuje papieża o granicach swojego państwa i oddaje je pod papieską opiekę. Oryginalny dokument nie zachował się do naszych czasów. Znany jest łaciński regest z roku 1087, zapisany przez kardynała Deusdedita w księgach rejestrowych kurii biskupiej. Obecnie znana postać Dagome Iudex pochodzi jednak z kopii tego regestu. Kardynał Deusdedit nie zdawał sobie sprawy, że tekst odnosi się do Polski i podejrzewał, że jego sygnatariuszem jest władca Sardynii („puto autem Sardos fuisse”), co wywnioskował na podstawie tytułów Iudex i Senatrix. W związku z tym nazwy miejscowości tam występujące mogły zostać zniekształcone, a w dodatku w niektóych przypadkach nie pokrywają się we wszystkich znanych kopiach, stwarzając badaczom duże problemy (np. Schinesghe i Alemure). 
  • Z dokumentem tym wiążą się również inne problemy badawcze. Nie jest jasne dlaczego Mieszko I występuje tam jako sędzia Dagome („Dagome Iudex”). Istnieje przypuszczenie, że „Dagome Iudex” to przekręcony przez kopistę „Ego Mesco dux” – „Ja, książę Mieszko” co odpowiadałoby formułom typowym dla tego typu dokumentów. Jedną z największych zagadek dokumentu jest fakt, że wymienia on potomków Mieszka z drugiego małżeństwa (Mieszko i Lambert), a pomija Bolesława Chrobrego, syna księżniczki Dobrawy. Jednym z powodów pominięcia Bolesława Chrobrego w dokumencie mógł być fakt sprawowania przez niego udzielnej władzy w księstwie krakowskim lub tez chęć zapewnienia dziedziczenia ojcowizny synom z drugiego małżeństwa. 
  • Punkty odniesienia, przy pomocy których można nakreślić granicę państwa Mieszka I: 
  • Schinesghe (Gniezno lub Szczecin)
  • Morze Bałtyckie (longum mare)
  • Prusy (Pruzze)
  • Ruś (Russe)
  • Kraków (Craccoa)
  • rzeka Odra (flumen Oddera)
  • Alemura (Ołomuniec Morawski lub Oława)
  • ziemia Milczan (plemię łużyckie z grodem Budziszynem) 
  • Tłumaczenie: Podobnie w innym tomie z czasów papieża Jana XV Dagome, pan, i Ote, pani i synowie ich Mieszko i Lambert (nie wiem jakiego to plemienia ludzie, sądzę jednak, że to byli Sardyńczycy, ponieważ ci są rządzeni przez czterech „panów”) mieli nadać świętemu Piotrowi w całości jedno państwo (civitas), które zwie się Schinesghe [rozumiemy jako Gniezno lub Szczecin] z wszystkimi swymi przynależnościami w tych granicach, jak się zaczyna od pierwszego boku wzdłuż morza [stąd] granicą Prus aż do miejsca, które nazywa się Ruś, a granicą Rusi [dalej] ciągnąc aż do Krakowa i od tego Krakowa aż do rzeki Odry, prosto do miejsca, które nazywa się Alemure [Ołomuniec Morawski lub Morawy], a od tej Alemury aż do ziemi Milczan [plemię łużyckie z grodem Budziszynem] i od granicy Milczan prosto do Odry i stąd idąc wzdłuż rzeki Odry aż do rzeczonego państwa Schinesghe.

opr. M. Misztal

Print Friendly

Dodaj komentarz