39 lat posługi kapłańskiej ks. prałata Andrzeja Ziółkowskiego

Ksiądz prałat Andrzej Ziółkowski jest 26 wymienianym w źródłach proboszczem Parafii pw. Trójcy Świętej w Korfantowie. 15 sierpnia 2015 r. minęło 39 lat jego przewodniczenia wspólnocie parafialnej. Spośród poprzedników księdza Ziółkowskiego, jedynie Wawrzyniec Smolnicki sprawował funkcję proboszcza dłużej, bo 45 lat. Jednocześnie, 2015 – to rok jubileuszu pięćdziesięciolecia posługi kapłańskiej księdza Andrzeja oraz, w wymiarze osobistym, 75 urodzin. Bilans życia i działalności duszpasterskiej stawiają Andrzeja Ziółkowskiego w szeregu wybitnych duchownych korfantowskiej parafii, obok takich postaci jak: Walenty Ignacy Dibalius, Johann Mross, wspomniany wcześniej Wawrzyniec Smolnicki czy Walenty Wojciech.

Zarys dziejów parafii i kościoła (XIII-XIX w.)

Początki dziejów Kościoła pw. Trójcy Świętej w Korfantowie sięgają XIII w. Parafia należała wówczas do archiprezbiteriatu bialskiego, w ramach archidiakonatu opolskiego diecezji wrocławskiej. W tym okresie na Śląsku znajdowało się ok. 700 kościołów, spośród których Trójcy Przenajświętszej poświęcono 33 – w tym korfantowski[1]. Nie jest znany fundator kościoła, na próżno również szukać w źródłach dokładnej daty jego powstania. Najstarszą częścią kościoła z Korfantowa, a zarazem świadectwem okresu jego powstania jest wczesnogotycki portal wejścia głównego. Jego powstanie szacuje się na drugą połowę XIII w. Portal jest granitowy, o profilu uskokowym, ozdobionym kolumienkami, talerzowymi kapitelami oraz archiwoltą w kształcie łuku ostrego. Podstawę portalu stanowią wysunięte cokoły. Stylowo, mieszają się tu elementy gotyckie i romańskie. Gotycka jest forma ostrołukowa, romańska – dekoracja z kolumienek[2]. Uważa się, ze przejawy budownictwa sakralnego w rejonach wiejskich na południu Śląska, należy wiązać z kolonizacją tych terenów w XIII w. Zapewne w tym okresie, strzecha budowlana pracująca tu na rzecz feudałów i Kościoła wzniosła szereg budowli sakralnych, miedzy innymi w Korfantowie[3].

Pierwsza informacja źródłowa dotycząca parafii pochodzi z 1335 r. Wówczas to, w spisie dziesięcin sygnowanym przez legata papieskiego i nuncjusza kolektora w Polsce – Galhardusa de Carceribusa, wystąpiła utożsamiana z Korfantowem nazwa Hurtlandt (ecclesia in Hurtlanth)[4]. Z połowy XV w. pochodzi wzmianka zawarta w spisie świętopierza, sygnowanym przez archidiakona opolskiego Nicolasa Wolffa. Wynika z niej, że korfantowska parafia płaciła o 20 groszy więcej od innych wymienionych w wykazie[5].

Jeżeli chodzi o gospodarzy kościoła parafialnego, najwcześniejsza wiadomość datowana jest na rok 1379. Dokument księcia Henryka I niemodlińskiego, wśród członków kapituły założycielskiej kolegiaty przy kościele parafialnym w Głogówku, na siódmym miejscu wymienił proboszcza z Korfantowa – Henricusa de Fredlandt[6]. Niezwykle ciekawa wydaje się się także relacja dotycząca okoliczności śmierci korfantowskiego proboszcza z początków XVI w., którą przytoczył w 1917 r. dziennikarz lokalnej gazety „Friedlander  Stadtblatt”:

[…] Szlachetny pan Fryderyk Schoff z Czyżowic pod Prudnikiem zamordował na wiosnę 1516 roku proboszcza z Korfantowa. Według dokumentu z l maja 1516 roku, zawartego w Registrum Wenceslai, który jest przechowywany w Praskiej Bibliotece Uniwersyteckiej, kilkunastu szlachciców, a mianowicie: Nickel von Jeltsch, Lukas Buchta von Ondrzeykowitz aus Ottmuth, Johann Zakrzowsky, Georg Czernim von Tscheschdorf, Christoph Czernim von Malendorf, Hynek Raybnitz von Petmwitz, Laffel Sitsch von Stiibendorf, Hynek Świetlik von Gesdss, Georg Stop von Schomberg, Gotsch Schoff von Zeiselwitz, Johann Radoschowsky i Balzer Stabork von Perschenstein przyrzekło dostarczyć winnego do Opola, jak tylko książę wyrazi taką wolę. W przypadku nie dotrzymania obietnicy zobowiązali się uiścić 500 dobrych, węgierskich, ciężkich guldenów. Schoff miał podobno ufundować, w ramach pokuty za swój czyn, dzwon kościołowi parafialnemu w Korfantowie. Jednak według napisów na dzwonie, nie Fryderyk lecz Adam Gotach […] kazał odlać ten dzwon w 1548 roku, a więc 32 lata później[7].

Warto zaznaczyć, że od czasów powstania kościoła, po wiek XVII, z imienia i nazwiska, znanych jest ledwie pięciu proboszczów z Korfantowa. Oprócz wspomnianych wcześniej, byli to: Hermann Hahr, znany jedynie z nazwiska Scholtz pochodzący z Opawszczyzny oraz Anton Mazurek z Raciborza[8]. W tym czasie w skład parafii wchodziły: miasto Korfantów, wieś Korfantów, Kuźnica, Ligota (obecnie jedna miejscowość), Włostowa, Wojstrasz (obecnie przysiółek wsi Włostowa), Drewnica (obecnie przysiółek Przydroża Wielkiego), Stara Jamka, Kuropas, Niesiebędowice, Piechocice, Puszyna, Rączka, Przydroże Małe i Przydroże Wielkie.

Kościół Trójcy Świętej wzniesiono na niewielkim wzgórzu, w północnej części Korfantowa, skąd górował nad osadą miejską, wsią oraz majątkiem ziemskim. Była to świątynia jednonawowa, zbudowana na planie podłużnym. Budulec kościoła stanowiła cegła oraz kamień. Pierwotnie, część prezbiterialna była niższa, nawowa zaś – wyższa. Budynkowi nawowemu towarzyszyła wieża, drewniana w części szczytowej. Znajdowały się w niej trzy dzwony oraz zegar. Usytuowanie kościoła na osi wschód-zachód, przy jednoczesnej szerokiej i bardzo czytelnej ekspozycji południowej, doprowadziły do przesunięcia funkcji reprezentacyjnej budowli na ścianę południową. Kościołowi towarzyszył mur okólny odgradzający go od placu kościelnego. Wejście do świątyni wiodło przez wypiętrzoną bramę z furtą oraz neogotyckim portalem udekorowanym schodkowym szczytem. Z czasem w kościele i wokół niego pojawiły się grobowce miejscowych ziemian. Do dzisiejszych czasów przetrwały jedynie dwa przykłady sztuki nagrobkowej. Pierwszym z nich jest płyta nagrobna najmłodszej córki Heinricha Schuberta – Urszuli z 1591 r. Przedstawia dwie klęczące pod krzyżem postaci, z widniejącym nad nimi wizerunkiem Boga Ojca i aniołów, z inskrypcją. Drugim – barokowy grobowiec Henryka Wacława Nowagka, właściciela Korfantowa, który zmarł w 1681 r. podczas epidemii dżumy. W 1682 r. w kościele wystawiono zmarłemu marmurowy, reprezentacyjny pomnik nagrobny, z leżącym rycerzem w pełnej zbroi, na epitafie przyściennym z aniołami podtrzymującymi płytę. Pierwotnie grobowcowi towarzyszyła większa forma ornamentalna, której elementy zachowały się do dzisiaj i można je zobaczyć w kościele[9].

Przez pierwsze wieki swojego istnienia kościół niewiele się zmieniał. Oszczędzały go kolejne pożary. Nie pogorszył stanu budowli „okres protestancki” trwający 65 lat – od 1564 r., kiedy to pan Korfantowa, Adam Gotsch, doprowadził do przejęcia kościoła parafialnego przez protestanckich kaznodziejów, aż do 1629 r., gdy kościół oddano katolikom. W czasie, gdy proboszczem był ks. Matthias Pfaltz, parafia została włączona do dekanatu niemodlińskiego. Zrealizowano wówczas także pierwszą od wielu lat poważną inwestycję zmieniającą wygląd wieży kościelnej, nadając jej barokowy charakter, dobudowując część zegarową z balustradą oraz baniasty hełm z latarniami wieńczący całość (1751 r.). Do końca XVIII w. wybudowano w kościele także empory, a parafia otrzymała dzwon św. Jana[10].  Kolejnych kilkadziesiąt lat to okres zastoju inwestycyjnego. Zmieniły to wydarzenia roku 1884. 31 grudnia, na posiedzeniu rady parafialnej pod przewodnictwem ks. Friedricha Grossera ustalono, że ze względu na rosnącą liczbę parafian budowa nowego kościoła jest konieczna[11]. Tym samym rozpoczął się trwający 25 lat okres starań o nową świątynię. Warto zaznaczyć, że poczynając od XVIII w. informacje dotyczące proboszczów parafii są pełniejsze i do roku 1946 kroniki wymieniają piętnastu duchownych.

Budowa nowej świątyni

Gdy w 1908 r., gdy proboszczem parafii był ks. Walenty Wojciech, późniejszy biskup sufragan wrocławski, przyjęto do realizacji projekt budowy kościoła autorstwa radcy budowlanego z Nysy Schalka. Zakładał on pozostawienie barokowej wieży i dobudowanie do niej budynku nawowego[12].

Rozbiórka starego kościoła trwała od 9 marca do 10 kwietnia 1908 r. Prowadzono ją w taki sposób, by zachować najcenniejsze elementy wyposażenia starego kościoła. Spośród nich na szczególną uwagę zasługuje marmurowa chrzcielnica oparta o plan ośmioboku, wyraźnie odbiegająca od wystroju neobarokowego świątyni, która pochodzi z przełomu XVIII i XIX w. Kolejny element to rzeźba „Chrystusa ukrzyżowanego”. Wykonano pod koniec XIX wieku w Oberammergau (Bawaria). Do korfantowskiego kościoła trafiła w latach 20. XX w., jako dar rodziny Thielmann. Wreszcie, należy wymienić świeczniki procesyjne cechów rzemieślniczych: piekarzy, kuśnierzy, rzeźników, szewców, ślusarzy i krawców. Pochodzą one z XVIII i XIX w. (najstarszy z 1778 r.). Zostały one wyeksponowane w zachodnim krańcu naw bocznych kościoła[13]. 29 czerwca 1908 r. ksiądz Walentin Wojciech położył kamień węgielny pod nową świątynię, a wraz z nim metrykę następującej treści: nową świątynię, a wraz z nim metrykę następującej treści:

W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. W roku pańskim 1908, za pontyfikatu Ojca Świętego Piusa X, panowania Króla i Cesarza Wilhelma II, kiedy biskupem ordyna­riuszem jest Jerzy Kopp, w święto apostołów Piotra i Pawła, to jest 29 czerw­ca 1908 roku, poświęcono i wmurowano ten kamień węgielny. Na większą Chwalę Bożą uczynił to ksiądz Walenty Wojciech, urodzony dnia 2 lutego 1868 roku w Grzawie, w powiecie pszczyńskim – obecny proboszcz parafii. Przybyło tu wielu księży oraz licznie zgromadzony lud boży. Kazanie wygłosił o. Ebenderth, franciszkanin z Nysy. Parafia liczy ponad 7 tysięcy wiernych. Stary kościół był zbyt mały, aby wszystkich wiernych pomieścić. Kościół nasz swoimi początkami sięga 1335 roku. Przez 25 lat trwały starania o to, by powiększyć świątynię. Było wiele projektów, ale mieszkańcy miasta, jak i cała parafia oraz urzędy i patron nie mogli dojść do porozumienia. Wreszcie teraz doszło do szczęśliwego rozpoczęcia budowy. Kościół ma kosztować 145 tysięcy Marek. Niech budowa tego domu Bożego, kierowana będzie i wspomagana przez Opatrzność Bożą i Najświętsze Serce Jezusa[14].

Już 23 listopada 1909 r. ks. kanonik Józef Klose mógł poświęcić nowy budynek nawowy w stanie surowym. Prace wykończeniowe wnętrza trwały do roku 1911. 11 czerwca ks. biskup Karol Augustin dokonał konsekracji kościoła. W neobarokowej szacie kościół przetrwał do czasów współczesnych. W konwencji tej utrzymano równieżportal wejścia reprezentacyjnego (południowego). Obramienia portalu stanowią dwie kolumny podtrzymujące półkolistą płytę gzymsową, na której umieszczono dwie amfory. Ościeżnica głęboko wcina się w masyw muru. Pole nad wejściem wypełnia ornament roślinny. W centralnym punkcie kompozycji znajduje się kartusz z motywem oka opatrzności, symbolizującego Boga. Powyżej usytuowano tiarę – papieską koronę składającą się z trzech diademów. Poniżej widnieje wizerunek gołębicy uosabiającej Ducha Świętego[15].

W stosunku do projektu Schalka pewnym zmianom w późniejszym czasie, uległo jedynie prezbiterium i niektóre elementy wystroju kościoła. Do przebudowy prezbiterium, według projektu Hansa Schlichta, doprowadza proboszcz parafii ks. Friedrich Loch. Dzięki tej inwestycji charakter prezbiterium został dopasowany do stylu budynku nawowego i wieży[16]. Dziesięć lat później, w 1935 r., dla uczczenia ćwierćwiecza konsekracji kościoła ks. Loch zamówił nowe obrazy drogi krzyżowej, autorstwa Nicolausa Haslera z Monachium. Ramy do nich wykonał Hugo Hesse z Wrocławia[17]. Prace nad przebudową prezbiterium były ostatnim akordem czasu wielkich budów na kościelnym wzgórzu.

W powojennej rzeczywistości

Czasy drugiej wojny światowej oraz bezpośrednich działań frontowych zaowocowały zniszczeniami w substancji kościoła. Jak informowała w 1945 r. proboszcz Loch, wybito prawie wszystkie witraże oraz poczyniono duże szkody w poszyciu dachu i wieży zegarowej. Wewnątrz kościoła zniszczeniu uległy żyrandole oraz elementy wystroju prezbiterium (m.in.: tabernakulum, schody i figury ołtarza głównego). W budynku plebani uszkodzeniu uległy okna i dach oraz wewnętrzne i zewnętrzne ściany. Z budynku Kościoła pw. św. Michała Archanioła, stojącego na starym cmentarzu, pozostały zaledwie ściany zewnętrzne, a należący do parafii kościół pielgrzymkowy na Szwedzkiej Górce miał lekko uszkodzone okna i drzwi. Powstałe szkody usunięto w ciągu półrocznej pracy ochotników.

Ksiądz Loch musiał opuścić Korfantów w 1946 r. Jego następcą został, przybyły z Kresów Wschodnich, Julian Rudnicki. Komunistyczne władze starały się wykorzenić tradycyjną religijność Polaków. Stąd coraz śmielsze działania propagandowe i nasilające się represje. W 1949 r. na terenie korfantowskiej parafii doszło do spektakularnego aktu oporu ludności. 5 czerwca, na terenie powiatu niemodlińskiego rozpoczęły się pierwsze od zakończenia działań wojennych Misje Święte. Jak stwierdził w swoim sprawozdaniu starosta Roman Lichnowski: „Na początek wybrano miejscowość Korfantów, gdzie jest największe skupisko ludności miejscowej”[18]. W związku z tym, że tego samego dnia obchodzono gminne uroczystości Święta Ludowego, ustalono, że Msza Święta zostanie odprawiona po wiecu o godz. 11. Problemem jednak pozostała popołudniowa manifestacja, która ze względu na czas trwania, musiała konkurować z wieczornymi naukami stanowymi. Ten swoisty test lojalności nie przysporzył lokalnym prominentom splendoru. Cytowany wcześniej Lichnowski w następujący sposób skwitował wynikłą sytuację:

Uroczystości Święta Ludowego wypady słabo. Udział chłopów, a zwłaszcza kobiet w manifestacji mały. […] Przemęczona uroczystościami ludność wzięła mały udział w akademii oraz odpływała w czasie wiecu do kościoła. […] W przyszłości należałoby rzucić na punkty takie, silne zespoły artystyczne i orkiestry dęte z przemysłu, aby odciągnąć ludność od uroczystości[19].

6 czerwca, około godziny 13 misjonarze: Stefan Stypuła i, nieznany z imienia, ksiądz Szarek, zostali zatrzymani przez funkcjonariuszy miejscowego posterunku MO, celem wyjaśnienia faktu niedopełnienia obowiązku zameldowania się. W istocie przyczyną akcji milicji było kazanie księdza Stypuły wygłoszone tego samego dnia na uroczystej sumie. Zgromadzeni na mszy wierni mogli wówczas usłyszeć następujące stwierdzenia:

[…] Urządzają różne i liczne zebrania, odbywają się także konferencje, ale wszędzie widzimy jakąś bojaźń i lęk. A to wszystko dlatego, że rozpoczynają bez Boga. Pamiętać musimy o starym przysłowiu: „Bez Boga, ani do proga”. […] Pewien osobnik chodził z latarnią i szukał Boga. Poszedł na pewne zabranie i zapytał się gdzie jest Bóg, nie umiano mu jednak odpowiedzieć. Wobec tego udał się do senatorów i posłów, i powtórzył swoje pytanie. Tam usłyszał odpowiedź: „My nie chcemy Boga”. […] Orzeł chce się wznieść do góry, lecz ma tyle grzechów, które ciążą na nim, że nie może oderwać się od ziemi. Ludzie zapominają o Bogu[20].

O przedsięwziętych działaniach powiadomiono starostwo niemodlińskie oraz Urząd Wojewódzki w Katowicach. Jednocześnie, nie czekając na reakcję władz zwierzchnich, podjęto decyzję o przedłużeniu tymczasowego aresztu dla obydwu duchownych. Tymczasem w pobliskim kościele wierni parafii Korfantów oczekiwali na naukę stanową i nabożeństwo. Tuż po godzinie 18 zniecierpliwiony tłum (liczący około 1500 osób) wyruszył w kierunku rynku, wznosząc okrzyki: „Wypuśćcie nam naszych zbawców!”. Po zwolnieniu misjonarzy protestujący spokojnie odeszli do kościoła. Misje trwały jeszcze 5 dni. Po ich zakończeniu na jednego z księży złożono doniesienie karno-administracyjne za niezadośćuczynienie przepisom o handlu okrężnym. Ta, jedna z wielu batalii o rząd dusz, zakończyła się sromotną klęską obozu władzy. Każde tego typu doświadczenie poddawane było szczegółowej analizie i zazwyczaj kwitowane stwierdzeniem o niedostatecznej propagandzie i złej organizacji w terenie.

Tydzień po zakończeniu misji parafię korfantowską wizytował administrator apostolski ks. Bolesław Kominek. W sprawozdaniu zarządu gminy z oburzeniem donoszono o wystawieniu licznych bram powitalnych, o towarzyszących wizycie dostojnika kościelnego banderiach konnych oraz o 17 pracownicach pobliskiej fabryki obuwia, które to, chcąc uczestniczyć w powitaniu księdza administratora, samowolnie opuściły teren zakładu. Księży pracujących wtedy na terenie dekanatu niemodlińskiego, w tym duszpasterzy z Korfantowa: Juliana Rudnickiego oraz Pawła Królika, poddawano różnorodnym naciskom. W stosunku do sióstr Elżbietanek pracujących w szpitalu miejskim wysuwano zastępczy zarzut niegospodarności.

Według danych z 1949 r. parafia z Korfantowa liczyła 4542 wiernych. W jej skład wchodziły następujące miejscowości: Korfantów (900 wiernych), Włostowa (600 wiernych), Stara Jamka (300), Ulianówka (95), Kuropas (205), Kuźnica Ligocka (450), Wielkie Łąki (220), Niesiebędowice (250), Piechocice (250), Przydroże Małe (220), Przydroże Wielkie (300), Puszyna (550 wiernych) i Rączka (202 wiernych). Następcami ks. Juliana Rudnickiego byli: Stanisław Sadowski i Józef Basista. W okresie administratury ks. Basisty, 20 marca 1965 r., parafię korfantowską po raz pierwszy po wojnie nawiedził obraz Matki Boskiej. W słowie przywitania ks. Józef powiedział między innymi, że:

Maryja przyszła do swoich dzieci w pamiętny dzień, bo to dzień, w którym 20 lat temu nad parafią zamilkły karabiny maszynowe i lufy armatnie, które siały śmierć i zostawiały zgliszcza, dzień, w którym przez ciemne chmury dymu przebiło się słońce, by promieniami swoimi osuszyć łzy wdów i sierot, kalek i zrozpaczonych. Dziś wzeszło jeszcze jaśniejsze słońce – Matka Boga, Matka nasza, Matka Kościoła i Królowa nasza […][21].

W 1966 r. proboszczem parafii został Alojzy Jurczyk. Bezpośrednio po objęciu swojej funkcji przystąpił do odnowienia kaplic filialnych: w Kuropasie, Niesiebędowicach i w Puszynie. Z powodu tej ostatniej inwestycji, „sprawa Jurczyka” taiła pod osąd kolegium ds. wykroczeń, ponieważ władze państwowe doszukały się w działaniach duchownego pewnych uchybień. Niekorzystny wyrok w konkluzji wskazywał karę grzywny w wysokości 3 tysięcy złotych.

Ta oczywista szykana nie przerwała dalszych prac remontowych. W następnych latach odnowiono kolejno obiekty w Myszowicach i Przydrożu Wielkim. Na osobne omówienie zasługuje sprawa rozbudowy kaplicy w Kuźnicy Ligockiej. Pamiętając o niedawnych kłopotach związanych z remontem w Puszynie, ksiądz Jurczyk wraz z radą parafialną, zwrócił się do władz z prośbą o wydanie odpowiednich pozwoleń na rozbudowę kaplicy. Odpowiedź była negatywna. Mimo to przystąpiono do remontu. Pracowano tylko nocą. Na drogach wylotowych ze wsi stali rolnicy i gdy zbliżał się jaki­kolwiek samochód, ostrzegali murarzy, ci zaś gasili światła i kryli się za j rusztowaniami. Przez cały okres trwania prac nikt spoza mieszkańców wsi nie wiedział o prowadzonej rozbudowie. Dopiero post factum proboszcza oskarżono o łamanie przepisów budowlanych i nałożono grzywnę w wysokości 5 tys. złotych.

Parafia i kościół w latach 1976-2015

28 lipca 1976 r. ks. biskup opolski Franciszek Jop mianowała nowego proboszcza parafii Korfantów – ks. Andrzeja Ziółkowskiego. Ksiądz Andrzej urodził się 10 listopada 1940 r. w Zduńskiej Woli, mieście rodzinnym św. Maksymiliana Kolbe. W wieku 19 lat wstąpił do Seminarium Duchownego Diecezji Opolskiej w Nysie, które ukończył w 1965 r. Jako wikary pracował kolejno: w Gościęcinie (Parafia Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny), w Opolu (Parafia matki Boskiej Bolesnej), i w Gliwicach (Parafia św. Piotra i Pawła). Już na samym początku swojego pobytu ks. Andrzej musiał się zaangażować w prace remontowo-budowlane. Walił się mur oporowy, okalający wzgórze kościelne od strony północnej. Prace przy jego odbudowie zakończyły się jeszcze w 1976 r. Następnie przystąpiono do remontu dachu w budynku kościoła. Część elementów konstrukcyjnych nie była poprawiana od czasów ks. Walentego Wojciecha. Należało wymienić część dachówek, rynien i instalacji odgromowych. Wprowadzono także szereg innowacji. Zamontowano, między innymi dwie latarnie oświetlające fasadę kościoła, a w oknach witraże, które w znakomity sposób poprawiły estetykę budynku. W centralnym oknie elewacji południowej umieszczono wówczas witraż przedstawiający herb papieski Jana Pawła II – Polaka i świętego Kościoła, powołanego na Stolicę Piotrową. W jednym z okien transeptu zaś przedstawiono „krzyże gdańskie” – Pomnik Poległych Stoczniowców z 1970 r.[22].

W 1983 r. prace na nowo ruszyły pełną parą. Równocześnie prowadzono je w kościele parafialnym, w placówkach filialnych i na cmentarzu. W kuźnickim kościółku zamontowano odgromniki, wykonano remont dachu i wnętrz. W Przydrożu Wielkim wymieniono instalację odgromową i elektryczną oraz kompletnie wyremontowano budynek kościoła. W Puszynie prace obejmowały wymianę ławek, szklenie okien i remont murarski. W Myszowicach oprócz remontu ścian, wymiany ławek, zamontowano witraże w oknach. We wspomnianym okresie dużo uczyniono by poprawić wygląd otoczenia kościoła parafialnego. W 1986 r. poświecono nową grotę maryjną. Przed kościołem postawiono figurę Serca Bożego. Ciągle trwały przygotowania do malowania świątyni. Należało przedtem wymienić starą instalacje elektryczną i nagłaśniającą. Wylano także betonową opaskę wokół murów zewnętrznych. W połowie czerwca 1988 r. rozpoczęto prace malarskie. Objęły one malowanie ścian wewnętrznych, ołtarzy, renowację figur, elementów zdobniczych oraz odnowienie złoceń. W listopadzie remont zakończono Wnętrze kościoła powróciło do swojej dawnej świetności.

W 1989 r. zdecydowano o zmianie przeznaczenia Kaplicy św. Józefa, stojącej przy ulicy 3 Maja w Korfantowie. Po remoncie, który objął renowację dachu, elewacji zewnętrznej i wewnętrznej otworzono tam Dom Pogrzebowy. Równocześnie, w związku z odpustem, w kuźnickim Kościele pw. Matki Boskiej Nieustającej Pomocy postawiono nowy ołtarz i ambonkę. W połowie lat 80. XX w. ksiądz Ziółkowski objął funkcję wicedziekana dekanatu niemodlińskiego, którą sprawował do roku 1990, po czym przez siedem lat sprawował funkcję dziekana.

W okresie sprawowania funkcji proboszcza przez ks. Andrzeja doszło do zmian administracyjnych w obrębie parafii Korfantów. W ich wyniku 26 sierpnia 1989 r., dekretem ks. biskupa, odłączono od parafii korfantowskiej Przydroże Wielkie i włączono je do nowo powstałej Parafii św. Floriana w Przydrożu Małym. Po tej reorganizacji, według danych z 1996 r., Parafia Trójcy Świętej obejmowała swoim zasięgiem 11 miejscowości: Korfantów, Kuropas, Kuźnicę Ligocką, Myszowice, Niesiebędowice, Puszynę, Rączkę, Starą Jamkę, Ulianówkę, Wielkie Łąki i Włostowę. Oprócz kościoła parafialnego na jej terenie funkcjonowały trzy kościoły filialne oraz dwie kaplice. Parafia liczyła wtedy ok. 4300 mieszkańców[23]. Wyrazem podziękowania zwierzchników proboszcza, za jego zaangażowanie w pracę duszpasterską było nadanie mu przez ks. biskupa Alfonsa Nossola tytułu dziekana honorowego (1992 r.) oraz radcy duchownego (1994 r.)[24].

Druga połowa lat 90. XX w. charakteryzowała się natężeniem zewnętrznych prac remontowych kościoła parafialnego. 12 marca 1995 r. na zebraniu Rady Duszpasterskiej ks. Ziółkowski zasygnalizował problem nieszczelności dachu na budynku kościoła. Nieszczelność była widoczna zwłaszcza podczas śnieżyc i ulewnych deszczów. Podjęto decyzję o rozpoczęciu prac remontowych w maju, po zakończeniu uroczystości związanych z Peregrynacją Obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej. Prace remontowe polegały na usunięciu starej zaprawy i uzupełnieniu pokrycia dachowego nowym spoiwem. Dodatkowo ze strychu uprzątnięto gruz, który zalegał tam od czasów przedwojennych. Całość robót zakończono w listopadzie 1995 r. W maju 1996 r. dokonano wymiany oświetlenia w korfantowskim kościele. Nowe kinkiety i żyrandole, złocone, o zakończonym kulą trzonie, od którego odchylają się zagięte, ułożone piętrowo ramiona, w zdecydowany sposób poprawiły wygląd wnętrza świątyni. W październiku i listopadzie zamontowano w kościele nowy, dwustuwatowy wzmacniacz oraz wymieniono wszystkie głośniki. Kompletna wymiana instalacji nagłaśniającej była ostatnią poważną inwestycją zrealizowaną w 1996 r. wewnątrz kościoła. Od następnego roku wysiłki ks. Ziółkowskiego i Rady Duszpasterskiej skupiły się na pracach remontowych, które objęły elewację zewnętrzną i dach kościoła.

W marcu 1997 r. rozpoczęto renowację hełmu wieży kościelnej. W wyższych partiach wieży zbierała się woda, która spowodowała zniszczenie gniazda osadzenia krzyża. Przy okazji remontu sprawdzono zawartość kapsuły na szczycie wieży. Znajdowały się w niej metryki kościoła i parafii, pochodzące z 1909 r. oraz zbiór numizmatów. Dalszy etap prac, obejmujący renowację elewacji zakończono w sierpniu 1998 r. W latach 1999-2000 wykonano również prace tynkarskie budynku nawowego kościoła oraz całość pomalowano.

Ostatnia dekada XX w. to również okres ważnych wydarzeń religijnych w życiu parafialnym. W maju 1995 r. miała miejsce uroczystość nawiedzenia parafii przez obraz Matki Boskiej Częstochowskiej. 20 maja z kościoła wyruszyła procesja powitalna. Uroczystej pieśni „O Maryjo, witamy Cię!”, towarzyszyło bicie dzwonów i setek ludzkich serc. Powitanie obrazu rozpoczął ks. Andrzej Ziółkowski:

Bądź pozdrowiona, łaski pełna Matko nasza i Królowo. W imieniu całej naszej parafialnej wspólnoty witam Cię. W tym obrazie byłaś tu trzydzieści lat temu. Przez te trzydzieści lat wiele zmieniło się i u nas w parafii i w Polsce i na świecie. Przychodzi czas wielkich przemian, ale i niebezpieczeństw. Kiedyś, patrząc na Zycie i wiarę naszych ojców, powiedziano: Polonia semper Fidelis” – „Polska zawsze wierna”, a dzisiaj trzeba by patrząc w swoje sumienie i życie naszych rodaków, postawić znak zapytania o tę wierność. Ten znak stawiamy sobie – nie Tobie. Naucz nas na nowo Bogu zaufać, Bożej miłości, byśmy umieli, jak mówi Jan Paweł II „przekroczyć próg nadziei i ożywić wiarę naszą[25].

Wyjątkową w życiu wspólnoty korfantowskiej była możliwość czuwania przy relikwiach św. Wojciecha, które trafiły do nas w drodze z Gniezna do Wadowic, w związku z obchodami jubileuszu tamtejszej parafii[26].

W 2001 r. wspólnota parafialna obchodziła podwójny jubileusz: 90-lecie konsekracji Kościoła Trójcy Świętej oraz 25-lecie posługi kapłańskiej ks. Andrzeja Ziółkowskiego w Korfantowie. Z tej okazji, w dniach 9 i 10 czerwca, parafia wspólnie z Towarzystwem Regionalnym Ziemi Korfantowskiej zorganizowała obchody jubileuszu pn.: „Miasto i Kościół – 7 wieków historii”. W ramach obchodów zorganizowano sesję popularno-naukową, okolicznościową wystawę, jarmark miejski oraz, nakładem Gminy Korfantów, opublikowano monografię kościoła. Uroczystą Mszę Świętą uświetniającą obchody celebrował ks. biskup Jan Kopiec. W homilii ks. biskup przypomniał nieogarnioną tajemnicę Trójcy Świętej, której Imię nadali świątyni z Korfantowa poprzednicy, a uczynili to z wielkiej pobożności i pokory przed tajemniczym Trójjedynym Bogiem. Biskup Jan wspomniał wszystkich tych, którzy przez siedem wieków tworzyli historię kościoła i miejscowości. Uświadomił również wielką misję, która stoi przed współczesnymi. Misja ta, to przede wszystkim tworzenie dalszej historii parafii i miasta poprzez przekazanie młodemu pokoleniu pozytywnych wartości i umacniania ich wiary[27].

Kolejne miesiące wypełniały ks. Andrzejowi obowiązki duszpasterza, nauczyciela Szkoły Podstawowej im. Wojska Polskiego w Korfantowie oraz gospodarza parafii. W 2001 r. wyłożono chodniki wokół kościoła parafialnego. W 2002 r. przeprowadzono gruntowny remont organów kościelnych oraz przystąpiono do inwestycji na cmentarzu parafialnym, obejmującej wytyczenie i wykonanie nowych chodników. Spośród wielu wydarzeń wypełniających kalendarz życia parafialnego warto wspomnieć o pielgrzymce do Rzymu. 30 września 2002 r. grupa parafian wraz z ks. Andrzejem udała się do Stolicy Piotrowej, gdzie została przyjęta na prywatnej audiencji przez Ojca Świętego Jana Pawła II. Wart odnotowania jest również fakt pełnienia przez proboszcza z Korfantowa funkcji członka Rady Kapłańskiej Diecezji Opolskiej oraz Rady Konsultorów w latach 2003-2007. Uznaniem dorobku ks. Andrzeja Ziółkowskiego było także decyzja papieża Benedykta XVI o uhonorowaniu proboszcza tytułem prałata[28].

W 2007 r. przeprowadzono remont schodów prowadzących do kościoła. Prace objęły wykonanie wylewek wyrównujących schody oraz wyłożenie całości kamieniem. W latach 2009-2010 przystąpiono do kapitalnego remontu wieży kościelnej. Od ostatnich prac renowacyjnych minęło 11 lat. Okazało się jednak, że wieża, stanowiąca najstarszą część kościoła parafialnego wymaga prac naprawczych.

W 2011 r. Parafia Trójcy Świętej w Korfantowie obchodziła jubileusz 100-lecia konsekracji kościoła. 19 czerwca uroczystą Mszę Świętą z okazji święta wspólnoty odprawił ks. biskup Andrzej Czaja. Podobnie jak jego poprzednicy, zwrócił się do parafian z Korfantowa, by w poczuciu dumy z tak pięknej świątyni, nieśli świadectwo prawdy i wiary kolejnym pokoleniom. Sam ks. Andrzej Ziółkowski, podsumowując 35 lat pracy w korfantowskiej parafii, napisał:

Dawno, dawno temu, kiedy byłem młodym księdzem odwiedziłem swego starszego kolegę. Oczekując na jego powrót z katechezy po raz pierwszy wszedłem do wnętrza kościoła w Korfantowie. Pogodny, słoneczny dzień pomógł mi zobaczyć piękno tej świątyni. Jej przestrzeń, wystrój i wyposażenie jakoś bardzo pomogło w religijnym zatrzymaniu się, w modlitwie. Z wykładów seminaryjnych zapamiętałem, że w każdej religii jest coś, co określa się jako tremendum et faicinosum, tzn. coś, co budzi lęk, fascynację i podziw. Jakoś bardzo wyraźnie dostrzegłem to patrząc z bliska w ołtarz główny, poszczególne grupy figur, w wymowę twarzy. Wtedy powiedziałem sobie: „Chciałbym kiedyś być w takim kościele”. I oto mija prawie 35 lat „bycia” w tym kościele, który właśnie staje się stuletnim jubilatem. Nie przestał mi się podobać, znam go bardzo dokładnie od fundamentów po szczyt wieży. Oglądałem go ze wszystkich stron, o różnych porach dnia i roku. Ale najpiękniejsze są chwile w pustym kościele, czy o zmierzchu, czy w pełni światła. Zawsze zatrzymuje człowieka proponując możliwość osobistej audiencji u Pana. W czasie swych 35 lat posługi w tej parafii miałem kilka propozycji przejścia do innych miejsc pracy duszpasterskiej, ale zawsze wyprosiłem możliwość pozostania tu i zawsze ukrytym motywem był nasz korfantowski kościół. To nie tylko przyzwyczajenie, ale coś większego. W chwilach fantazji tak sobie umyśliłem, że po odejściu z czynnej służby, czasem przyjadę tu, by anonimowo, w ciszy nawiedzić ten kościół, pobyć w nim trochę. Jest wielu naszych parafian, dla których ten kościół był jedynym, był zawsze. Ale warto posłuchać czasem takich, którzy powyjeżdżali i wracają czasami, by przyznać się z sentymentem do pamięci w sercu o sprawach i czasach, które tu przeżyli. I wracają pamięcią, jak się wraca do szczęśliwego dzieciństwa, Po to też jest kościół. Pomyślmy czasem o ludziach, którzy wybrali to miejsce, którzy zbudowali kościół, który dziś jest naszym kościołem. Zostawili go nam, naszej pieczy i trosce, byśmy sami mogli przeżywać nasze spotkania z Bogiem i wracali do swej codzienności jako lepsi ludzie. Zawsze w Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego[29].

28 maja 2012 r. w kościele parafialnym w Korfantowie, odbyła się kolejna uroczystość prymicyjna, wywodzącego się z Korfantowa, ks. Artura Juzwy. Ksiądz Artur był siódmym duchownym, który w stan kapłański wszedł podczas sprawowania funkcji proboszcza przez ks. prałata Andrzeja Ziółkowskiego. Jego poprzednikami byli: ks. Zbigniew Paszkowski, ks. Mariusz Góryjowski SVD, ks. Krzysztof Rusinek, ks. Józef Zura, ks. Paweł Brudek oraz ks. Krzysztof Kozimor. Wszystkie te powołania, to żywe świadectwo osobistego przykładu ks. Andrzeja. Równie ważne jak podsycanie życia ewangelicznego, uczestniczenie w katechezie dzieci i młodzieży, czy też dbałość należyty stan miejsc kultu religijnego.

Wikariusze Parafii pw. Trójcy Świętej w Korfantowie w latach 1976-2015

1976-1979 Reinhold Wilczek
1979-1981 Leon Stroka
1981-1982 Marian Maślanka
1982-1987 Zbigniew Połatajko
1987-1990 Marcin Bonk
1990-1994 Piotr Bekierz
1994-1996 Janusz Iwańczuk
1996-1999 Adrian Muszalik
1999-2002 Piotr Furman
2002-2006 Krzysztof Blaut
2006-2010 Wiesław Garbacz
2010-2011 Piotr Bartoszewski
2011-2013 Andrzej Przybyła
2013 Leszek Zarzycki

Źródło: M. Misztal, Dzieje Kościoła Trójcy Świętej w Korfantowie, Opole-Korfantów 2001, s. 89.

W trakcie kolejnych miesięcy kroniki parafialne odnotowały szereg wydarzeń lokalnych z udziałem ks. Andrzeja. Między innymi: 17 maja 2013 r. ks. prałat wraz z ks. biskupem Pawłem Stobrawą, uczestniczyli w uroczystości wkopania kamienia węgielnego pod budowę nowego bloku operacyjnego przy Opolskim Centrum Rehabilitacji. 6 października, z udziałem ks. Andrzeja, odbyła się uroczystość poświęcenia dzwonu ufundowanego przez mieszkańców Puszyny. 9 października, ks. proboszcz brał udział w Gali Sztandarowej, podczas której poświęcono i przekazano społeczności uczniowskiej Szkoły Podstawowej im. Wojska Polskiego w Korfantowie nowego sztandaru. Spośród zadań gospodarskich, odnotować warto zakończenie prac renowacyjnych drzwi wejściowych do kościoła parafialnego. Było to swoiste postawianie „kropki nad i”, po latach remontów dekarskich, murarskich i malarskich. Przykładem na to, że ks. Andrzej lubił być blisko ludzi, jest również jego udział w uroczystości poświęcenia sztandaru Gimnazjum im. Czesława Niemena w Korfantowie – 27 października 2014 r. Tak częsta obecność duchownego w różnorodnych przejawach życia społeczności lokalnej, jest potwierdzeniem autentycznego szacunku wiernych do swojego proboszcza, w szerszym wymiarze zaś do człowieka i nauczyciela. Wyrazem wdzięczności wspólnoty gminnej dla ks. Ziółkowskiego, było przyznanie mu w roku 2015 tytułu Honorowego Obywatela Miasta Korfantowa.

Obecna parafia Korfantów liczy 4200 wiernych. Oprócz parafialnego Kościoła pw. Trójcy Świętej w Korfantowie, na terenie parafii funkcjonują: Kościół pw. Matki Boskiej Nieustającej Pomocy w Kuźnicy Ligockiej, Kościół pw. Dobrej rady w Mysłowicach oraz Kościół pw. Świętego Krzyża w Puszynie. Do dyspozycji wiernych pozostają dwie kaplice: w Opolskim Centrum Rehabilitacji oraz w Domu Opieki Społecznej w Korfantowie. Do wspólnoty parafialnej należą następujące miejscowości: Korfantów, Kuropas, Kuźnia Ligocka, Myszowice, Niesiebędowice, Puszyna, Rączka, Stara Jamka, Ulianówka, Wielkie Łąki i Włostowa.

Znani proboszczowie Parafii pw. Trójcy Świętej w Korfantowie

1379 dokument książęcy wymieniający Henricusa de Fredlandt (proboszcza z Korfantowa)
1516 zabójstwo „bezimiennego” proboszcza
1629 Hermann Hahr
1667-1693 Walentin Ignaz Dibalius
? Scholtz
? Anton Mazurek
1709-1714 Anton Franz Laufchner
1714-1736 Andreas Franz Heinze
1736-1772 Matthias Pfaltz
1772-1783 Johannes Hannawetz
1783-1797 Karl Sauer
1797-1800 Franz Imiela
1800-1818 Johannes Mross
1818-1863 Wawrzyniec Smolnicki
1863-1878 Augustyn Rüchel
1878-1889 Friedrich Grosser (proboszcz od 1886)
1889-1901 Emil Hauptstock
1901-1902 Benedykt Drzezga (administrator)
1902-1916 Walentin Wojciech
1916-1921 Anton Wojciech
1921-1946 Friedrich Loch
1946-1951 Julian Rudnicki
1951-1957 Stanisław Sadowski
1957-1966 Józef Basista
1966-1976 Alojzy Jurczyk
1976 Andrzej Ziółkowski

Źródło: Misztal, op. cit., s. 87.

Przez wszystkie lata swojej służby ks. Andrzej Ziółkowski cenił sobie trud codziennej pracy, która stała się jego modlitwą. Powściągliwy w słowach i gestach, stroniący od pochlebstw, wierny powołaniu.

Żeby nie być taką czcigodną osobą

której podają parasol

którą do Rzymu wysyłają

w telewizji jak srebrnym nieboszczykiem kręcą

wieszają przy gwiazdach filmowych

Ale być chlebem

który kroją

żywicą którą z sosny na kadzidło skrobią

czymś z czego robią radio

żeby choremu przy termometrze śpiewało

zegarem który w samolocie jak obrazek

ze świętym Krzysztofem leci

żółtym dla dzieci balonem

a zawsze hostią małą

gorętszą od spojrzenia

co się zmienia w ofierze[30].

Marek Misztal

[1] W. Urban, Zarys dziejów diecezji wrocławskiej, Wrocław 1962, s. 104.
[2] T. Chrzanowski, M. Kornecki, Sztuka Śląska Opolskiego od średniowiecza do końca w. XIX, Kraków 1974, s. 20.
[3] G. Chmarzyński, Sztuka górnośląska, [w:] Górny Śląska, praca zbiorowa pod red. K. Popiołka, M. Suchockiego, S. Wysłoucha, S. Zajchowskiej, Poznań 1959, s. 373.
[4] Codex Diplomaticus Silesiae, b. XXIX, hrsg, K. Wutke, Breslau 1923, s. 37.
[5] Aus der Geschichte der katholischen Pfarrkirche In Friedland OS., b.d. i m.w., s. 1.
[6] D. Tomczyk, R. Miążek, Dzieje Ziemi Korfantowskiej, Opole 1998, s. 14.
[7] „Friedlander Stadtblatt” z 7 VII 1917.
[8] J. Kwak, Miasta księstwa opolsko-raciborskiego w XVI-XVIII wieku, Opole 1977, s. 53.
[9] Chmarzyński, op. cit., s. 394-395.
[10] M. Misztal, Dzieje Kościoła Trójcy Świętej w Korfantowie, Opole-Korfantów 2001, s. 30-34.
[11] Archiwum Parafii Korfantów (dalej APK), Akta dotyczące budowy kościoła parafialnego w Korfantowie od 1885 r. Protokół z posiedzenia Rady Parafialnej z 31 XII 1884. Zob. Misztal, op. cit., s. 35.
[12] Ibid., s. 39-41.
[13] Katalog zabytków sztuki w Polsce, t. VII: Województwo opolskie, z. 8: Powiat niemodliński, pod  red. T. Chrzanowskiego, M. Korneckiego, Warszawa 1962, s. 14.
[14] APK, Metryka narodzin kościoła, rkps, b.p.
[15] Zob. Misztal, op. cit., s. 41-44.
[16] APK, Akta z lat 1923-1928. Znajduje się tam korespondencja ks. Locha z Hansem Schlichtem. Zob. Misztal, op. cit., s. 46.
[17] Ibid.
[18] Archiwum Państwowe w Opolu, Starostwo Powiatowe w Niemodlinie, sygn. 34, k. 167-174, Sprawozdanie sytuacyjne starosty niemodlińskiego dotyczące działalności kleru z 3 VI 1949, s. 5.
[19] Ibid.
[20] Ibid., s. 6.
[21] Kronika Parafii pw. Trójcy Świętej w Korfantowie do 1994 r., s. 9.
[22] Misztal, op. cit., s. 81.
[23] Rocznik Diecezji Opolskiej 1996, Opole 1996, s. 372-373.
[24] Rusinek K., Dziękujemy za wszystko co Bóg przez Niego czynił, [w:] Dłonie zmienione w narzędzie Bożych rąk, pod red. ks. P. Brudka, Korfantów 2015, s. 73.
[25] Kronika Parafii pw. Trójcy Świętej w Korfantowie z lat 1995-2001, s. 9-10.
[26] Ibid., s. 92.
[27] Kronika Parafii pw. Trójcy Świętej w Korfantowie z lat 2001-2002, s. 39.
[28] Rusinek, op. cit., s. 72-73.
[29] Kalendarz 2011. 100 lat Kościoła Trójcy Świętej w Korfantowie, s. 2.
[30] Ks. J. Twardowski, Gorętsza od spojrzenia.

Print Friendly
Kategorie: Mikroświaty

Dodaj komentarz